Młody leżąc wieczorem w łóżku i opowiadając o szkole nagle ni z gruszki nie z pietruszki stwierdza:
- Dżejdena to ja się trochę boję.
- Dlaczego?
- Bo on jest taki duży, większy niż inne dzieci i do tego taki bardzo brązowy, no i bardzo niegrzeczny.
8 marca 2017
19 lutego 2017
Grunt to skromność
Niedziela prawie południe. Tata gotuje rosół. Doro chyba głodny, bo pyta co 2 minuty, czy już gotowy. Nie jest on amatorem rosołu. Może bardziej jego zawartości zwanej mięsem, jednak nie do tego stopnia by tak się niecierpliwić. Głodny jednak.
- No kiedy będzie gotowy ten rosołek dla waszego pięknego synka Dorunia?
- No kiedy będzie gotowy ten rosołek dla waszego pięknego synka Dorunia?
18 lutego 2017
Wat is jouw naaam?
Jakiś czas temu odwiedził nas zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią pan z wodociągów by wymienić licznik na nowy. Młody bacznie się przyglądał, co on tam robi przy rurach. W końcu pan poszedł sobie a Młody zapytał jak ten pan miał na imię. Oczywiście nie wiedziałam, bo co mnie obchodzi, jak jakiś belgijski hydraulik ma na imię. Młodego jednak obchodziło i nie mógł przeżyć, że nie zapytał pana o imię...
Kilka dni temu inny pan z innej firmy, a dokładnie to ze sklepu, przywiózł nam zakupioną wcześniej pralkę. Młody oczywiście asystował mu przy jej podłączaniu. Był dumny, że pan dał mu instrukcję dla mamy. Wręczając mi książeczkę zapytał szeptem:
- Jak ten pan ma na imię? - Oczywiście nie wiedziałam, bo skąd. No to poszedł do niego i sam zapytał po niderlandzku.
- Wat is jouw naam?
A jaki był szczęśliwy, gdy pan mu odpowiedział i jeszcze zapytał, jak on ma na imię :-)
Kilka dni temu inny pan z innej firmy, a dokładnie to ze sklepu, przywiózł nam zakupioną wcześniej pralkę. Młody oczywiście asystował mu przy jej podłączaniu. Był dumny, że pan dał mu instrukcję dla mamy. Wręczając mi książeczkę zapytał szeptem:
- Jak ten pan ma na imię? - Oczywiście nie wiedziałam, bo skąd. No to poszedł do niego i sam zapytał po niderlandzku.
- Wat is jouw naam?
A jaki był szczęśliwy, gdy pan mu odpowiedział i jeszcze zapytał, jak on ma na imię :-)
22 stycznia 2017
Nie wstydź się, ona też mówi po polsku
- Mamo, kochasz mnie?
Udaję, że nie słyszę, bo już kilka razy odpowiadałam na to pytanie tego dnia...
- MAMO, KOCHASZ MNIE?!
- Nie wiem. (od razu pojawia się smutna mina)... muszę się zastanowić... (lekki uśmiech pełen nadziei) - udaję, że się zastanawiam...
- NO! Musisz powiedzieć KOCHAM CIĘ!
- Aha (udaję że dopiero zrozumiałam) kocham cię!
- Teraz ty, tato.
- Ja też cię kocham.
- Nie! Zapytaj mamy, czy cię kocha.
- Wstydzę się.
- Ale przecież ona też mówi po polsku.
Udaję, że nie słyszę, bo już kilka razy odpowiadałam na to pytanie tego dnia...
- MAMO, KOCHASZ MNIE?!
- Nie wiem. (od razu pojawia się smutna mina)... muszę się zastanowić... (lekki uśmiech pełen nadziei) - udaję, że się zastanawiam...
- NO! Musisz powiedzieć KOCHAM CIĘ!
- Aha (udaję że dopiero zrozumiałam) kocham cię!
- Teraz ty, tato.
- Ja też cię kocham.
- Nie! Zapytaj mamy, czy cię kocha.
- Wstydzę się.
- Ale przecież ona też mówi po polsku.
6 stycznia 2017
bunt nastolatki
Ferie. Młoda paraduje po domu w podkoszulku. Całe ramiona ozdobione długopisowymi tatuażami. Różne napisy po angielsku...
- A tobie co? Coś się tak pobazgrała długopisami? - pytam.
- Nic.Bunt dziecka.
- A tobie co? Coś się tak pobazgrała długopisami? - pytam.
- Nic.Bunt dziecka.
👧 👧 👧
Inny dzień inna sytuacja ta sama Młoda (dwunastolatka).
- Tak sobie myślę, że zrobię sobie listę osiemnastu rzeczy, które chcę zrobić po 18tce.
Próbuję sobie wyobrazić co mogło by się na takiej liście znaleźć... Po czym mówię pół żartem - pół serio - Taa, jeden - spróbować piwa, dwa - spróbować wina, trzy - spróbować.... (tu mam oczywiście dalej wymieniać wszystkie alkohole i papierosy, w końcu 18 to trochę jest)
- A mamo, tego to ja już przed osiemnastką spróbuję... (nie wiem czy to było pół żartem pół serio)
21 grudnia 2016
zepsute serce
Młody rozrabia i pyskuje - jak to tylko czterolatki potrafią. Tata ma dość:
- Ale ty jesteś dzisiaj drań!
- Nie jestem drań - broni się Młody.
- Jesteś!
- Nie jestem! Nie lubię cię już! Popsułeś mi serce w moim brzuchu...
15 grudnia 2016
przerazajacy podręcznik
Drugi dzień testów grudniowych. Siostrzane rozmowy przy śniadaniu.
- Dziś najgorszy dzień: geschiedenis i aardrijkskunde (historia i geografia), nie znoszę tych nudnych przedmiotów... No po co mam wiedzieć, jakie w Belgii są rzeki, miasta itd, skoro mam atlas, google maps, nawigację?...
Chwilę później....
- ...Geschiedenis hrrr... homo sapiens sapiens, homo sapiens... neandertaler czy jakoś tak nikt nie wie jak się to pisze.... i ten... no... na a.... no nie pamiętam... hrrr! kurde!..
- Nie możesz se sprawdzić w książce do historii tylko się drzesz...?
- Nie! Książka do historii jest creepy!
- Dziś najgorszy dzień: geschiedenis i aardrijkskunde (historia i geografia), nie znoszę tych nudnych przedmiotów... No po co mam wiedzieć, jakie w Belgii są rzeki, miasta itd, skoro mam atlas, google maps, nawigację?...
Chwilę później....
- ...Geschiedenis hrrr... homo sapiens sapiens, homo sapiens... neandertaler czy jakoś tak nikt nie wie jak się to pisze.... i ten... no... na a.... no nie pamiętam... hrrr! kurde!..
- Nie możesz se sprawdzić w książce do historii tylko się drzesz...?
- Nie! Książka do historii jest creepy!
13 grudnia 2016
optymista
Wyszliśmy z domu, wsiedliśmy do samochodu, a tu się świeci komunikat, że za mało płynu do spryskiwaczy. Mąż maszeruje po płyn i dolewa. Młody przeanalizowawszy jego poczynania snuje refleksje:
- Długo to tata robi. Spóźnisz się na treina*, trein pojedzie bez ciebie, a wtedy nie będziesz zmęczona a ja nie będę smutny.
Mój syn optymista 😄
*trein - nl. pociąg
9 grudnia 2016
Przedszkolna miłość
- Ja wiem, w kim się Milena zakochała - oświadczył wczoraj Młody.
- W kim?
- W mnie.
- Skąd takie wnioski?
- Bo zawsze chce mnie trzymać za rękę, gdy idziemy na speelplaats [podwórko szkolne].
- W kim?
- W mnie.
- Skąd takie wnioski?
- Bo zawsze chce mnie trzymać za rękę, gdy idziemy na speelplaats [podwórko szkolne].
6 grudnia 2016
Co leczy spycholog?
- Dlacego ona nie idzie do skoły?
- Bo jedziemy do Brukseli.
- Aaa do spychologa?
- Bo jedziemy do Brukseli.
- Aaa do spychologa?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
