15 listopada 2016

Bo po to są przyjaciele.

Pytamy Młodego, jak tam minął dzień w szkole...

- Faaajnie, ale  Matthijs płakał. 
- To co się mu stało?
- Nic, był smutny, bo chciał mamę, ale spytuliłem go i dałem mu cuska i spestał płakać.

Po jakimś czasie dowiedziałam się na wywiadówce, że Młody jest stałym opiekunem Matthijsa , któremu pomagał mu przez cały rok szkolny, pocieszał, przytulał, powiadamiał panią, gdy tamten miał kłopoty, no i zawsze się z nim bawił.

11 listopada 2016

Najedzony nie może się kąpać :-)

Tym razem dla odmiany mądrość zapodana przez osobistego męża:

- Idę się kąpać, bo jestem głodny.

Powiedział facet siedzący cały dzień przed laptopem :-)

3 listopada 2016

Jak zostać super mamą?

Są ferie. Młody zostaje pod opieką siostrzyczek. Tłumaczę mu, że najpierw idę do pracy, potem wrócę i usmażę naleśniki, a potem pójdę jeszcze popracować w bibliotece...
- W bibliotece? A co tam będziesz robić?
- Dziś będę naprawiać podarte książki.
- Łał mamo, to ty jesteś super mamą!
- Dlaczego tak uważasz?
- Bo ty zawsze wszystko naprawiasz.

portret mamy wykonany dawno temu przez córcię

31 października 2016

Kto będzie prowadził?

Tata zaciekawiony nagłym hałasem na zewnątrz, staje na poręczy kanapy, by popatrzeć przez okno.
Zauważa to nasz rezolutny czteroipółlatek.
- Tato, no co ty wyprawiasz?! A jakbyś tak spadł i leciała by ci krew, to trzeba by było pojechać do szpitala. I kto by wtedy prowadził? No kto?

8 października 2016

Chodziłem na koniu

D był z klasą u kogoś, kto hoduje kucyki. Czekał na to wydarzenie przez kilka dni, co rano wyśpiewując po niderlandzku piosenkę o dniach tygodnia i licząc ile jeszcze zostało do "dinsdag".
Nasz miłośnik koni. W końcu nadszedł ten upragniony dzień. D pędził do szkoły jak na skrzydłach.
Po lekcjach pytam jak było.
- Super! Chodziłem na koniu.
- Że co? Chyba jeździłeś...?
- Nie jeździłem, tylko chodziłem. Siedziałem na koniku, a on szedł. Chodziłem.

rysunek 10-letniej Zu


Inny dzień, inna sytuacja.

Jesteśmy w sklepie. Stoimy w kolejce do kasy. Młody pobrykał jak zwykle do przodu. Rozejrzał się i woła prawie szeptem:
- Tato, tu jest brudno!
No faktycznie, chyba komuś się coś pod kasą rozbiło,bo widoczna duża czarna plama na podłodze.
- No to idź poproś jakąś szmatę i pościeraj - postanawia zażartować sobie tata.
- Tato, no co ty, przecież ja nie jestem panią.

28 września 2016

Wysypka

Młoda nabrała do spodka kolorowej posypki do deserów (taki kolorowy mak cukrowy), siadła na swoim łóżku i wcina paluchem kołysząc się w takt tego co tam słyszy w słuchawkach. Wtem siostra wbrykuje na łóżko znienacka, a Młoda krzyczy:
- Przestań skakać, bo mi wysypkę posypiesz.
- A gdzie kurde masz tę wysypkę?


"nasza szkoła" rysunek Zu

20 lipca 2016

Kane Lemon

Dorek rysuje. 
-To jest konel, kamen, ...no zapomniałem... KELON!
- Kameleon?
- Taak kane-lemon.

rysunek 5-letniej Zu

7 lipca 2016

Zdrowe odżywianie.

Te mądrości zapisałam już swego czasu na dmoim blogu emigracyjnym .Jednak wrzucę i tu, żeby mieć wszystko w jednym miejscu.

Tata ogląda z synem książeczkę dla dzieci. Jest coś o jedzeniu. 
- Jakie warzywo lubisz najbardziej? - pyta synka.
- Mięso! :-)


Młoda swego czasu odpowiedziała na podobne pytanie:
- No jasne że frytki!.... 
- Yyyy%$#^%!?
- No co?! Z czego robi się frytki? Z ziemniaków. Czy ziemniak to warzywo? Warzywo.


Puchata kromka

Młody siedzi przy kompie i ogląda jakąś bajkę na YouTube.
- Mamo, zrób mi kanapkę z szynką.
...
- Nie taką! Z tą puchatą kromką chciałem.

Co to jest puchata kromka? Też chwilę nad tym myślałam... Bułka!!!


króliczki - rysunek 3-letniej Zu